0xcafebabe -- per aspera ad astra

Dokument pobrany z: http://www.anadoxin.org/blog/comment/reply/80

Tagi:  •    •  

Cały sens operacji opiera się na jednej rzeczy: tj. na wejściu do menu serwisowego telewizora i odblokowaniu obsługi filmów. Całe oprogramowanie, odpowiednie dekodery i kod, który potrafi odczytać pliki z filmami już w telewizorze istnieje, trzeba tylko zdjąć blokadę – a to robi się właśnie w menu serwisowym.

Jedyna trudność polega na dostaniu się do tego menu serwisowego ;). Różne modele mają różne metody, począwszy od jednoczesnego trzymania przycisków „menu” na pilocie i telewizorze, na komunikacji przez kabel szeregowy kończąc, ale akurat model z serii 5 (czyli 550) na standardowe metody nie reagował.

Czyli, w skrócie:

- Telewizor posiada port szeregowy (RS-232), który można podłączyć do komputera, np. laptopa, który stałby obok. Wtedy, przy użyciu takiego programu jak Windowsowy HyperTerminal, można wpisać odpowiednie polecenia by wejść do menu serwisowego. Problem polegał na tym, że nie posiadam takiego kabla szeregowego, który takie połączenie by umożliwiał ;), a czas oczekiwania na taki kabel jak też i cena zakupu przewyższała moją chęć natychmiastowego zajęcia się tą opcją,

- Różne kombinacje klawiszy na standardowym pilocie niestety w tym modelu nie działały,

- Niektórzy odkryli ciekawy sposób który polegał na downgrade firmware do wersji, która blokady odtwarzania filmów nie miała; a następnie upgrade firmware do najnowszej wersji, już bez blokady. Sposób ciekawy, ale wydał mi się dość inwazyjny, dlatego zostawiłem go na sam koniec, gdy wszystko inne zawiedzie,

- Podobno do tego menu można dostać się przy użyciu pilota serwisowego – swojego czasu podobno dostępny był na Allegro – jednak nie mogłem zdobyć na niego namiarów, ani też pan specjalista ze sklepu gdzie telewizor był kupowany również nie wiedział jak pomóc ;),

- Jeśli nie specjalny pilot serwisowy, to pilot uniwersalny – na sieci jest to najpopularniejsza metoda odblokowania telewizora, czyli zakup pilota uniwersalnego, przeprogramowanie go pod telewizory LG i użycie kombinacji przycisków SHIFT oraz -/-- (jest po prostu klawisz o takiej nazwie) aby wejść do menu. Niestety w sklepach nieopodal nie znalazłem żadnego pilota uniwersalnego,

- Popularnym rozwiązaniem było też użycie telefonu z systemem Symbian i portem podczerwieni – wtedy z telefonu można zrobić pilot uniwersalny, co skutkowało prostym wejściem do menu serwisowego. Nie posiadam jednak takiego telefonu, który miałby port podczerwieni, więc metoda musiała odpaść już na starcie, ale odpadając popchnęła mnie do podobnej, lecz nieco innej metody, czyli:

- Zbudowanie własnego „pilota”, który wysyłałby takie informacje, jakie wysyłane są przez pilot serwisowy lub pilot uniwersalny po naciśnięciu SHIFT oraz -/--.

Budowa pilota to bardzo szumne określenie tego, co udało mi się dokonać, ale z uwagi na mój dość kiepsko rozwinięty słownik to określenie musi wystarczyć.

Pilot składa się z trzech rzeczy. Pierwsza to dioda emitująca światło podczerwone, którą „pożyczyłem” z jakiegoś starego, nieużywanego już pilota od starego magnetowidu Sanyo. Dioda po wylutowaniu miała nóżki wystarczająco długie, by potem przywiązać, lub przylutować do nich kabelek.

Druga sprawa to kabel dwużyłowy i port JACK – obie rzeczy z powodzeniem można uzyskać poprzez przecięcie kabla od starych, niedziałających słuchawek i przywłaszczeniu sobie tej części z wtyczką ;).

Trzecia sprawa, chyba najważniejsza – to laptop z działającym portem słuchawkowym, lub np. telefon z takim portem. Przez port słuchawkowy rozumiem port JACK, nie mini-jack, nie większy jack, tylko standardowy, najpopularniejszy jack stosowany przy słuchawkach i wykorzystywany w urządzeniach takich jak np. komputer. Nie każdy telefon ma taki port, lecz nie chodzi o to, że potrzebny jest telefon; wystarczy jakiekolwiek urządzenie z wyjściem audio pod jack, które potrafi odgrywać muzykę. Może być nawet stary walkman lub nowy iPod ;)

Oto mój „pilot” razem z telefonem:

Podłączając „pilot” do urządzenia, oraz puszczając w urządzeniu pewien konkretny plik dźwiękowy, spowodujemy sytuację, w której dioda zacznie emitować sekwencje świetlne, w zależności od treści tego pliku dźwiękowego. Tak się składa, że znalazłem odpowiednie pliki w formacie mp3, które zapisują w postaci dźwięku odpowiednią sekwencję, jaką musi błysnąć dioda do odbiornika podczerwonego telewizora, by ten zrozumiał to jako rozkaz od pilota serwisowego i pozwolił na dostanie się do menu serwisowego.

Po podłączeniu wszystkiego razem, wystarczy przyłożyć diodę bezpośrednio do czytnika podczerwieni w telewizorze (sygnał z diody będzie prawdopodobnie dość słaby by być w stanie przebić się przez cały pokój) i odegrać ten plik mp3 (serv-ok-ok.mp3). Jeśli nie zadziała, to prawdopodobnie trzeba odwrócić diodę – tzn. odwrócić przyporządkowanie kabli do nóżek diody – i spróbować jeszcze raz. Telewizor powinien zareagować pytaniem o hasło – prawidłowym hasłem w tym modelu powinno być 0413, ale jeśli nie zadziała, możesz spróbować też 0000. Po wejściu dalej, w menu narzędziowym numer 3, znajduje się opcja DIVX, którą trzeba ustawić na 1, pomijając wszystko inne. Na różnych forach znajdują się różne raporty ludzi, którym telewizor przestał reagować, lub stracił dźwięk, po tym, jak ludzie zaczynali bawić się we freestyle w menu z tymi opcjami. Sama zmiana DIVX z 0 na 1 powinna być bezpieczna – w modelu 550 ;).

Po wyjściu z menu przyciskiem EXIT można już bez restartu testować podłączając pendrive lub dysk przenośny. Sprawdzałem dysk 500gb, który działał bez problemów, jednak telewizor odmówił współpracy z dyskiem USB o pojemności 1TB – nie wiem czy była to wina zasilania, czy braku kompatybilności z tak dużym dyskiem. (TV jednak zadziałał z dyskiem 1TB - następnego dnia - złośliwość rzeczy martwych ;])

Poniżej przedstawiam krótki film demonstrujący wyżej opisaną zmianę. U mnie opcja DIVX jest od razu ustawiona na 1, bo odblokowałem TV już wcześniej ;). Druga sprawa jest taka, że podczas pierwszego testu USB telewizor wyświetlił błąd – używałem wtedy karty włożonej do adaptera pod USB i karta nie była do końca włożona, co powodowało błędną komunikację między TV a adapterem, który nie wiedział jak zinterpretować piny karty. Po szybkiej poprawce i ponownym włożeniu adaptera do portu USB w TV, wszystko zaczęło działać jak należy. Wartą zapamiętania informacją jest też fakt, że ten model (być może też i inne, ale tego nie wiem) nie obsługuje dźwięku DTS jak i też niektórych kodeków, ale standardowe XviD i h.264 powinien udźwignąć, choć niekoniecznie w kontenerze Matroshka (.mkv). To jest jednak pole do indywidualnych prób i błędów i doświadczeń z ffmpeg'iem ;).

(film jest trochę ucięty u góry, bo stabilizator próbował być zbyt inteligentny)

Metoda może zadziałać również na telewizorach LG 32LD550, jednak tego już nie sprawdzałem. Powodzenia ;)

Komentuj

Zawartość tego pola nie będzie udostępniana publicznie.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w klikalne odnośniki.
  • Use <!--pagebreak--> to create page breaks.
  • You may post block code using <blockcode [type="language"]>...</blockcode> tags. You may also post inline code using <code [type="language"]>...</code> tags.
  • Use <fn>...</fn> to insert automatically numbered footnotes.

Więcej informacji na temat formatowania